Włochy – w słonecznej Italii dla niektórych osób lekarstwem na kaca okazuje się być... suszone przyrodzenie byka. Zawiera ono dużą ilość białka i innych witamin oraz minerałów. Włoscy zawodnicy spożywali je na Olimpiadzie w Pekinie w 2008 roku w celu poprawy wytrzymałości.
USA – w Stanach Zjednoczonych przyrządza się drink/miksturę nazywaną „Praire Oyster”. Składa się on z soku pomarańczowego, jednego surowego jajka, łyżki sosu Worcestershire, soli, pieprzu i dwóch łyżeczek tabasco. Dlaczego takie coś pomaga skacowanym? Otóż sok pomarańczowy jest bogaty w witaminę C oraz fruktozę, jajka zawierają białko, a pozostałe aminokwasy wspomagają wątrobę w szybszym usuwaniu alkoholowych toksyn z organizmu.
Węgry – tutaj chyba jeszcze większe zaskoczenie niż w przypadku Włoch. Węgierskim sposobem na kaca jest brandy z dodatkiem... wróblich odchodów. Innymi słowy to klin brandy z wątpliwie dobrym dodatkiem.
Nowa Zelandia – mieszkańcy tego kraju przygotowują sobie na kaca serowe ciastko z mięsem mielonym w środku oraz mleko czekoladowe do popicia. Wspomaga to z pewnością skacowany organizm ponieważ zawiera białka, które przekształcają się w aminokwasy takie jak tauryna i cysteina. Przyśpiesza to proces detoksykacji organizmu.

Peru – mieszkańcy Peru przyrządzają sobie takie „rybne danie”: sok z cytryny, czosnek, imbir oraz kawałki ryb. Nie wiem jakie to jest w smaku i chyba nie chcę wiedzieć. Z technicznego punktu widzenia natomiast, takie coś na kaca powinno w jakimś stopniu pomagać, ponieważ składniki zawierają fruktozę oraz kwasy cytrusowy, które przyśpieszają metabolizm alkoholu.
Mongolia – w tym kraju na kaca pije się sok pomidorowy z... parą gałek ocznych owcy. Sok pomidorowy jest dobry, ponieważ zawiera sporo potasu. Ale te oczy?